W naszym sanktuarium rozpoczęła się nowenna przed wielkim odpustem
( dzień pierwszy i drugi)

Dodano: 10 sierpnia 2026

„Ponieważ Cię Bóg, dał nam za Patrona
Niechaj nas zawsze strzeże Twa obrona…”

W naszym sanktuarium już niebawem, 16 sierpnia, odbędą się wielkie uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha połączone z obrzędem błogosławieństwa zwierząt.

Tradycyjnie, przygotowania duchowe do uroczystości rozpoczęły się 7. sierpnia. Od tego dnia codziennie w sanktuarium sprawowana jest msza święta, a po niej odprawiana nowenna, podczas której odczytywane są prośby i podziękowania składane na karteczkach przez parafian i coraz liczniej nawiedzających w tym okresie sanktuarium pielgrzymów.

W tym samym dniu ,w godzinach przedpołudniowych, rozpoczęły się spotkania dzieci i młodzieży w ramach XV edycji Szkoły Świętego Rocha. To forma duchowego przygotowania młodych do uroczystości odpustowych.

Przepełnieni wiarą w szczególną opiekę św. Rocha nad naszą wspólnota przybyliśmy 7. sierpnia na godz. 18:30 do Diecezjalnego Sanktuarium Świętego Rocha, by uczestniczyć we mszy świętej i nowennie. Przychodzili tu przez stulecia, przychodzimy i my. Eucharystię poprzedził śpiew Godzinek o św. Rochu Wyznawcy.

Przy ołtarzu stanęli ks. Paweł Brylak i ks. kan. Andrzej Grabański. Słowa rozważania skierował do zebranych ks. kustosz, który na początku wyjaśnił, że zwróciło się do kapłanów z dekanatu mikstackiego, by podczas naszych przygotowań duchowych do uroczystości odpustowych wygłosili konferencje o jednym z sakramentów. W konferencji w pierwszym dniu ks. kan. Krzysztof pochylił się nad sakramentem małżeństwa, akcentując, że wychowanie człowieka rozpoczyna się dwadzieścia lat przed jego narodzeniem. Zaznaczył, że myśląc o wychowaniu człowieka musimy myśleć o jego rodzicach, którzy kiedyś się spotkali i przyjęli sakrament małżeństwa. Ksiądz kustosz przypomniał, że przed złożeniem przysięgi małżeńskiej pada pytanie: „Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym Bóg was obdarzy?”. Następnie kaznodzieja przypomniał, Jan i Liberia, rodzice św. Roch długo nie mieli dziecka, ale dzięki wytrwałej modlitwie przez wstawiennictwo Maryi doczekali się potomka. Podkreślił, że to, że nasz patron osiągnął świętość, wybrał taką, a nie inną drogę było wynikiem wartości, które przekazali mu rodzice. Ksiądz kanonik podkreślił, że jego mama od najmłodszych lat kształtowała u niego wrażliwość na potrzeby innych, zabierała go do szpitala, jego ojciec umierając pozostawił mu w testamencie słowa bój się bardziej Boga niż opinii ludzi.

Kontynuując kaznodzieja zaznaczył, że zapewne w życiu małżeńskim nie brakuje trudnych chwil, ale zachęcał by w takich chwilach powracać do przysięgi małżeńskiej „ nie opuszczę cię aż do śmierci”. Ksiądz kustosz podkreślił, że mistrzowie życia duchowego wskazują, że droga do duchowego dojrzewania prowadzi przez doświadczanie różnych przeciwności.

W dalszej części homilii ks. kanonik zwrócił uwagę, że wiele osób owdowiało. Wspomniał o nowej formie życia z małżonkiem będący po tamtej stronie. Zaznaczył, że jest ona opisywana jako przejście od komunikacji do komunii. Podkreślił, że Kościół wyznaje wiarę w świętych obcowanie.

Kończąc kaznodzieja podkreślił, że współczesny świat potrzebuje świadków, potrzebuje świadectwa miłości, świadectwa trwania w małżeństwie. Przywołał przykład rodziny Ulmów, która pokazuje, że razem krocząc przez życie w małżeństwie możemy osiągnąć świętość.

W drugim dniu przygotowań duchowych do uroczystości ku czci św. Rocha ponownie zgromadziliśmy się w sanktuarium, by polecać przez wstawiennictwo niebieskiego patrona prośby i podziękowania, ale także uczyć się od Niego zaufania Panu Bogu. Przy ołtarzu stanął w tym dniu Ksiądz Kustosz. Przyzwyczailiśmy się, że zazwyczaj nowenna do świętego Rocha odprawiana jest po Mszy św. Tym razem nasze modlitewne spotkanie rozpoczęło się od nowenny, gdyż jak wyjaśnił celebrans Eucharystia sprawowana była w intencji próśb i podziękowań nowennowych.

W słowie skierowanym do zebranych ks. kanonik nawiązując do Ewangelii zwrócił uwagę na słowa znajdujące się na obrazie Jezusa Miłosiernego „Jezu ufam Tobie”. Podkreślił, że ufność i bezgraniczne zaufanie Bogu cechowało św. Rocha. Zaznaczył, że w każdy z obecnych na tej mszy św. mógłby wskazać wiele sytuacji, w których przeżywaliśmy tak jak apostołowie „ życiowych burz”, przeżywamy lęk, strach zagubienie. Warto, podkreślił kaznodzieja, byśmy w takich momentach pamiętali, że Bóg nigdy nie zostawia człowieka, ale nieustannie zwraca się do nas słowami „odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!”, wnosząc do naszego serca pokój i wyciszenie. Ksiądz kustosz zwrócił uwagę, że ważne jest byśmy troszczyli się o utrzymywanie kontaktu z Bogiem, bo jak podkreślił, Piotr bezpiecznie kroczył po wodzie tak długo jak utrzymywał „ kontakt wzrokowy” z Jezusem. Podobnie jest w naszym życiu wskazywał celebrans, gdy tracimy kontakt z Jezusem przez grzech, brak modlitwy, brak medytacji słowa Bożego, gdy przestajemy karmić się Jego Ciałem dostrzegamy w życiu wyłącznie trudności, toniemy w wirach codziennych spraw.

Kaznodzieja kierując naszą uwagę na obraz naszego patrona św. Rocha podkreślił, że był on człowiekiem, który w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji ufał Panu Bogu. Bóg nie zostawił swego sługi samego. Ksiądz kustosz przypomniał, że kiedy Roch zaraził się dżumą i zamieszkał w chatce w lesie tuż obok niej wytrysnęło źródełko. Pan Bóg posłał Rochowi anioła, który opatrywał mu rany. Natomiast chleb przynosił mu w pyszczku chleb. Celebrans zwrócił uwagę, że na obrazie widzimy dokładnie ranę na nodze Rocha, gdyż odsłania ją on unosząc szatę, w którą jest ubrany. Tym gestem Roch zachęca nas do ukazywania swoich ran i tych fizycznych i duchowych i ukazywania je Bogu, który nie pozostawia człowieka samego w trudnych chwilach. Kończąc homilię ks. kanonik zachęcał zebranych do całkowitego zaufania Panu Bogu.

Po zakończonej Eucharystii była możliwość uczczenia relikwii naszego niebieskiego Patrona.

Uczestnicząc w drugim dniu naszych przygotowań uczyliśmy się od naszego niebieskiego Patrona całkowitego zaufania Panu Bogu. Z pewnością to trudna lekcja, ale przecież jest on naszym patronem – wzorem do naśladowania. On potrafił, wiec spróbujmy i my.


← Powrót do aktualności    Galeria